Stworzenie człowieka
- Juan de la Cerda
- 25 kwi 2025
- 2 minut(y) czytania
Kiedy wszechświat dopiero przybierał kształt, a pierwsze iskry istnienia tańczyły w otchłani nicości, Velara, bogini ognia i światła, poczuła głębokie pragnienie, by stworzyć istoty, które mogłyby dzielić z nią boski płomień harmonii.

W tej pradawnej epoce, gdy granice między niebem a ziemią były jeszcze płynne, Velara zstąpiła na rozległe pustkowia nieistnienia, by ugruntować nową formę życia.
Velara zebrała z rozgwieżdżonego kosmosu cząstki najczystszego pyłu, przesyconego eterycznym blaskiem Sélëne, Pierwszej i Wiecznej, której milcząca obecność przenikała każdy zakątek wszechświata.

W tym kosmicznym pyłowym morzu Velara zanurzyła swoje boskie dłonie, by z ich nieprzebranej mocy wyłonić kształt istoty, która miała stać się człowiekiem.
Pierwsze drobne iskry, które unosiły się w jej ognistym spojrzeniu, zaczęły migotać niczym obietnica.
Każda z nich była niczym ziarnko życia, którym Velara tkała przyszłość świata.
Wśród pierwotnych płomieni wyłonił się pierwszy człowiek – wysmukły, lecz pełen mocy, o ciele ukształtowanym z boskiego pyłu i osiadłych w nim promieni światła.
Velara, skupiając w sobie całą siłę swojego ognia, nadała tej istocie tchnienie życia.
Z jej boskiego ust wydobył się cichy szept – pieśń stworzenia, która rozbrzmiewała w przestrzeni, budząc serca tego nowo narodzonego człowieka do istnienia.
W tym momencie ogień Velary zatańczył w rytmie nieskończonej harmonii, a nowo stworzony człowiek ożył, napełniony zarówno ciepłem, jak i tajemniczym światłem.
Velara obdarzyła swoje stworzenie zdolnością odczuwania – miłością, namiętnością oraz głębokim poczuciem łączności z naturą i boskimi siłami.
Każde bicie jego serca pulsowało w rytmie uniwersalnej harmonii, którą Velara tak pieczołowicie współtworzyła.
Wiedziała, że człowiek ma nie tylko ciała, ale i duszę, zdolną do wielkich poświęceń i wspaniałych czynów, jeżeli tylko będzie żył w zgodzie z porządkiem wszechświata.

Tak oto w kręgu ognia, światła i kosmicznego pyłu, Velara dokonała cudownego aktu stworzenia – tchnęła życie w człowieka, dając mu istnienie, które miało stać się fundamentem dalszych dziejów całego świata, godnym dzielenia boskiej harmonii, którą nosiła w swoim sercu.





Komentarze